• Strona główna

Po niespodziewanym odejściu Mańka Grześ zaczął się kręcić w miejscu. 

- Późno już, będę się zbierać do domu. 

- Widzimy się jutro? - Spytał Kuba. 

- Chętnie. Jestem bardzo ciekawy co wymyśli Maniek. Dobranoc. 

- Dobranoc. - Odpowiedzieli chórkiem przyjaciele. 

Grześ powoli pełzł w stronę domu rozmyślając o zachowaniu Kamili i Mańka.

Krzyś leżał już w łóżeczku. Czekał na tatusia, który miał opowiedzieć mu bajkę na dobranoc. Rozmyślał. 

Myśli tak go pochłonęły, że ledwo usłyszał otwierane drzwi. Uśmiechnął się do wchodzącego.

- Tatusiu, co znaczy być świętym? - Natychmiast zadał pytanie. 

Tatuś usiadł wygodnie na brzegu łóżka i odparł. 

- To znaczy kochać...

- Ja przewidywalny? Nie chcę taki być! - Pomyślał Maniek, a głośno powiedział. - Udowodnię wam, że taki nie jestem! 

Odwrócił się i odszedł przed siebie.

- Co go ugryzło? - Spytał Kuba.

- Chyba go uraziłem. - Odpowiedział Grześ. - Nie chciałem tego. 

Maniek szedł przed siebie rozmyślając. Nie patrzył dokąd idzie aż wreszcie...

Kamila wraz z Łukaszem wzbili się w powietrze. Polecieli bliżej drzewa. Przysiedli na krzaczku i przyglądali się w milczeniu temu co robią ludzie. Dla Kamili w wszystko było nowe. W przeciwieństwie do Łukasza nigdy wcześniej nie spotkała ludzi. Po chwili spojrzała na niego i powiedziała.
- Jacy oni są do...

Gdy byli już blisko usłyszeli nieznane odgłosy. Zaniepokojony Łukasz przysiadł na krzewie i nasłuchiwał. W ślad za nim pojawiła się zaintrygowana Kamila i usiadła na listku.

– Co to jest? – Spytała.

Zanim Łukasz zdążył odpowiedzieć rozległ się bardzo głośny i nieprzyjemny dźwięk.

– To ludzie, a ten okropny dźwięk...

Tymczasem niezadowolony Łukasz wzbił się w powietrze za Kamilą. Postanowił jednak nie okazać swego niezadowolenia że względu na to że biedronka mu się podobała.

– Dokąd lecimy? – Spytał.

– Wspominałeś przy Kubie, że chciałbyś obejrzeć łąkę więc chcę ci ją pokazać. – Odpowiedziała Kamila nie patrząc na niego.

Łukasz...

Kamila zaczęła się delikatnie wiercić chcąc pokazać Łukaszowi jak bardzo się nudzi. Nie interesowała jej ta rozmowa i najchętniej wybrałaby się tylko z nim na dalsze zwiedzanie łąki. Niestety zamiast Łukasza jej zachowanie dostrzegł Grześ.

– Chyba nudzi cię nasza rozmowa? – Powiedział z odrobiną złośliwości w głosie.

– Tak,

– Czasem trudno jednak o poczucie humoru zwłaszcza na swój temat. – Westchnął Maniek.

– O tak, o to jest najtrudniej. – Przytaknął wąż. – Nikt nie lubi gdy się z niego śmieją.

– Dlatego warto nauczyć się tej trudnej sztuki śmiania się z samego siebie. – Powiedział Maniek. –


Nie zwracając na siebie uwagi odeszli na bok. Gdy już zniknęli pozostałym z oczu Kuba odezwał się.

– Podoba ci się Kamila?

– Tak, bardzo. Lubię przebywać w jej towarzystwie. Wczoraj spędziliśmy razem cały dzień. Było bardzo miło. – Łukasz uśmiechnął się na samo wspomnienie.

– Co robiliście?

– Kamilę...

– I co? Postawił na swoim? – Zaciekawiła się Kamila.

– Tak, poszedł z nami na spacer. Doszedł do wniosku, że nawet jeśli miałby iść sam to i tak będzie chodził poznawać okolice.

– Jak wygląda dżdżownica? – Drążyła temat biedronka.

Tomek rozejrzał się wokół i uśmiechnął się.

– Jest...