• Strona główna

Arek uważnie obserwował Kamilę gdy sadowiła się wśród piór Agnieszki. Wreszcie uznał, że będzie jej wygodnie a przede wszystkim bezpiecznie. Odezwał się do kury.

– Możemy już iść na spacer.

– Masz pomysł od czego zacząć zwiedzanie?

Nagle na biedronkę gwałtownie spadło kilka kropli deszczu i zsunęła się z listka...

Arek z wyglądu przypominał Agnieszkę. Jego pióra były jednak bardziej kolorowe, na głowie miał coś, co dodawało mu powagi. Później dowiedziała się od Agnieszki, że to jest grzebień. Kogut był pewny siebie, nosił głowę dumnie podniesioną do góry, nie był jednak zadufany w sobie. Wręcz przeciwnie, był bardzo sympatyczny. Później...

Gdy już Izraelici zmęczyli się tańcami i pieśniami na cześć Pana opadli na piasek, by chwilę odpocząć. Mojżesz w tym czasie odszedł na bok. W ciszy przemówił do niego Pan i nakazał im wyruszyć w drogę w kierunku pustyni Szur.

Mojżesz wrócił do swego narodu i przekazał im Boskie słowa.

– Cześć Kamila. – Gdaknęła kura. – Chętnie was oprowadzę po naszym gospodarstwie. Poczekajcie tylko proszę chwilę. – Powiedziawszy to odwróciła się do innych kur i zawołała. – Krysiu! Podejdź proszę do mnie!

Słysząc te słowa jedna z kur stojących na podwórzu podeszła do Agnieszki.

– Słucham cię, Agnieszko. –

Wreszcie morze uspokoiło się i o brzeg uderzały już tylko drobne fale. W końcu i one zniknęły. Mogłoby się wydawać, że żadne z nocnych wydarzeń nie miało miejsca. Ale to były tylko pozory. Minęło jeszcze kilka minut i do Izraelitów dotarło, że Pan Bóg naprawdę się nimi opiekuje i Egipcjanie...

Kamila miała co wspominać.

Gdy tylko z Łukaszem przedostali się na drugą stronę drogi jej oczom ukazał się zupełnie inny świat. Z ciekawości aż przysiadła na krzaczku i rozglądała się nie patrząc w stronę Łukasza.

– Lecimy dalej? – Spytał ją.

– Opowiedz mi najpierw o tym czymś przed nami.

Izraelici bezpiecznie wyszli na brzeg morza. Niektórzy patrząc przed siebie cieszyli się, że są coraz bliżej Ziemi Obiecanej. Większość jednak patrzyła za siebie z niepokojem. Ich śladem bowiem podążało wojsko egipskie z faraonem na czele. Nawet z daleka słyszeli groźby i obietnice wykrzykiwane przez władcę. Kilku Izraelitów podeszło do Mojżesza...

Tymczasem Kamila wraz z Łukaszem wróciła na łąkę. Była bardzo zmęczona, ale i szczęśliwa. Pożegnała się z przyjacielem obiecując przylecieć jutro. Przez cały dzień nie myślała o wężu i było jej z tym bardzo dobrze. Postanowiła ułożyć się do snu na swoim ulubionym krzaczku, ale tak, by jej nikt nie...

Egipcjanie patrzyli z góry na idących przez suche dno morza swoich niedawnych niewolników.

– Ich Bóg to uczynił. Jest potężny. – Szeptali między sobą.

Słowa te usłyszał faraon. Obawiając się o to co mogą uczynić jego do niedawna nieustraszeni wojownicy szybko krzyknął.

– Za nimi! Ruszamy! Nasi słudzy nam uciekają!

– Mamusiu, co to jest? Dlaczego ten piasek jest inny? Czemu musieliśmy tak nisko zejść? – Mały przestraszony chłopiec kurczowo trzymał się ubrania swojej mamy, nie przeszkodziło mu to ciekawie rozglądać się wokół. – Dlaczego woda tak dziwnie stoi po obu stronach?

Młoda kobieta sama niewiele rozumiała z tego co...