Święty dzięki żonie

Bywają święci męczennicy, bywają mnisi, którzy wiodą pobożne pełne wyrzeczeń życie, ale czasami świętym można stać się dzięki najbliższym.

Tak też było z żyjącym w VIII wieku na terenie obecnej Belgii rycerzem z armii Pepina Krótkiego – Gummarem.

Był on dzielnym rycerzem, pod jego dowództwem armia frankońska odnosiła liczne zwycięstwa. Dzięki temu zaczął bywać na dworze królewskim. Tam też usłyszał o religii chrześcijańskiej. Król zaprzyjaźnił się z rycerzem i postanowił znaleźć mu żonę. Nieopatrznie jego wybór padł na pannę o imieniu Grimmara.

Gummar jak na rycerza przystało większość swego czasu spędzał na wyprawach wojennych. Rodzinnego dobytku pilnowała wówczas żona. Małżonka okazała się być osobą o trudnym charakterze, złośliwą i zgorzkniałą. Gdy pewnego dnia wrócił po siedmioletniej wyprawie okazało się, iż żona jego dręczyła poddanych i oskarżała o zbrodnie, aby posiąść ich trzody. Zastraszona służba uciekła.

Rycerz widząc co się dzieje podjął najważniejszą decyzję swego życia. Naprawiwszy wyrządzone przez małżonkę krzywdy uznał, że czas na separację. Nie mógł się rozwieść, ale postanowił odejść, by pielgrzymować do Rzymu. Bóg miał jednak wobec niego inne plany. Po dniu drogi nieszczęśliwego rycerza zesłał swego anioła, by mu je objawił. Zatrzymał się w Nivesdonck. Tam wiódł pustelnicze życie aż do swej śmierci w roku 775.

Świat chrześcijański docenił dzielnego rycerza i najtrudniejszą walkę jego życia. Stał się patronem tych, którzy toczą boje podobne jak on. Święty Gummar opiekuje się mężami, którzy mają złośliwe żony upraszając o cierpliwość dla nich. Wspominamy go 11 października.