Święty od piwa

Święci to też ludzie, niektórzy kochają piwo i piękne kobiety.

Legenda głosi, iż Kolumban zwany Młodszym bardzo chciał poświęcić się ascezie, ale przeszkadzały mu w tym piękne dziewczyny. Udał się zatem do pewnej starszej samotnej niewiasty z prośbą o radę. Ta poradziła mu, by wyjechał z kraju pięknych kobiet – Irlandii. Postanowił postąpić zgodnie z jej radą jednak na przeszkodzie stanęła jego własna matka. Stanęła a raczej położyła się na progu rodzinnego domu, by utrudnić synowi wyjście. Ten jednak od wczesnej młodości konsekwentny w swych decyzjach przeszedł nad nią i odjechał. Nie ujechał daleko, udał się do klasztoru. Uznał, że tam pięknych kobiet nie znajdzie. Mimo swojej zawziętości i uporu pilnie wypełniał zalecenia surowego mnisiego życia, a nawet zostawszy opatem stworzył jeszcze surowszą regułę zakonną. Zdecydował się jednak na działalność misyjną na kontynencie europejskim, toteż w 590 roku udał się do Galii.

Zmarły 23 listopada 612 roku pozostawił po sobie bardzo bogaty dorobek w formie listów, zaginionych niestety komentarzy do Księgi Psalmów i innych dzieł literackich.

W dzisiejszych czasach wspominany jest głównie za przyczyną cudów jakich miał dokonać z udziałem piwa.

Pewien nierozważny młody mnich podczas nalewania piwa z beczki został zawezwany przez opata. Zdenerwowany zapomniał zakorkować beczkę, co groziło wylaniem całego drogocennego trunku. Świętemu przypisywane jest wytworzenie ogromnej piany nad kuflem co miało zapobiec zniszczeniu napoju.

W trakcie jednej z podróży napotkał tańczących wokół wielkiej beczki z piwem pogan. Piwo miano później ofiarować bożkowi Wodanowi. Nie spodobało się to świętemu, który w zdenerwowaniu dmuchnął na beczkę. Beczka roztrzaskała się. Widząc to tańczący nawrócili się.

Niektórzy przypisują mu również tajemnicze rozmnożenie piwa.

Jest patronem piwowarów.