Rozdział 40 Rozterki Grzesia

Następnego dnia Grześ wypełzł na łąkę. Obawiał się reakcji przyjaciół po tym, jak go szukali po raz kolejny. Rozglądał się uważnie dookoła siebie. Nagle usłyszał wesoły śmiech biedronki nad głową.

– Cześć. – Odezwał się do Kamili.

– Cześć. – Odpowiedziała. – Chodź do lasu. – Powiedziała machając skrzydełkami.

Wąż wpatrzony w czarne kropki już miał się zgodzić, ale przypomniały mu się słowa tatusia: nie chcemy się o ciebie martwić. Odrzekł więc biedronce:

– Z przyjemnością pójdę. Poczekaj proszę tylko chwilę powiadomię rodziców dokąd się wybieram.

– Chodź od razu, szkoda czasu. Zobacz jaka ładna pogoda. – Kusiła dalej biedronka.

Wąż nie wiedział, co ma zrobić. Z jednej strony chciał jak najszybciej udać się z Kamilą do lasu, z drugiej strony pamiętał o prośbie rodziców. Nie chciał przysparzać im więcej zmartwień.

– Chętnie wybiorę się z tobą. – Powtórzył. – Muszę tylko przekazać mamusi i tatusiowi gdzie się wybieram.

– Nie ma czasu na to, chodź ze mną. – Nadąsała się biedronka.

– Kamila, zrozum proszę, nie mogę bez powiadomienia rodziców.

– Jak wolisz. Ja lecę do lasu. Jeśli się zdecydujesz to będę na polanie. – Powiedziała biedronka i odleciała zanim Grześ zdążył cokolwiek powiedzieć.

Grześ smutno popatrzył w ślad za biedronką.

– I co ja mam z nią zrobić? – Powiedział wąż sam do siebie. – Obiecałem przecież rodzicom, że nie będę ich więcej martwił z tak błahego powodu.

– Nic z nią nie rób Grzesiu.

Z góry usłyszał głos pająka i pan Marek spłynął po nici na ziemię.

– Jeśli zależy ci na spacerze z koleżanką to masz tylko jedno wyjście. Musisz szybko udać się do rodziców po zgodę na przechadzkę.

– Chciałbym bardzo, ale trochę się obawiam.

– Czego się obawiasz?

– Tego, że znowu rodzice będą się na mnie gniewać.

– Rodzice powinni i na pewno są z ciebie dumni. Widzę, że bardzo zależy ci na spacerze w towarzystwie Kamili.

– Tak, bardzo.

– W takim razie proponuję coś takiego – idź do rodziców i wyjaśnij im całą sytuację. Nie bój się rozmawiać z nimi o swoich wątpliwościach czy pragnieniach. Rodzice kochają cię bardzo i chętnie wspomogą cię w każdej sytuacji.

Grześ podziękował pająkowi grzecznie i pośpiesznie wrócił do norki porozmawiać z rodzicami.